Sprytny biznesman
December 21st, 2007Tom był dosyć przebiegłym biznesmenem. Nigdy tego osobiście nie sprawdziłem, lecz Tom przekonywał mnie ze potrafi robić biznesy lepiej niż ktokolwiek na ziemi. Pewnego dnia nabył szczeniaczka wydając na niego niezła fortunę. Tom był bardzo pozytywnie i życzliwie nastawionym człowiekiem. Ponieważ szczeniaczek był bardzo dobrze karmiony, tak i rósł w oczach. Zonie Toma nie za bardzo podobał się pomysł z psem i dodatkowa praca, dlatego była na tym punkcie trochę zdenerwowana. Pewnego dnia powiedziała: Co kierowało tobą kochanie ze go kupiłeś? Nie rozumiesz kochanie? To świetny interes. Ze co? Świetny interes? wykrzyknęła zdziwiona. Sprzedam go za sto funtow! Nie bądź śmieszny, nie dostaniesz nawet polowy tej sumy. Zobaczysz ze dostane. Pewnego dnia Tom wrócił do domu i oświadczył ze sprzedał psa. Ile za niego dostałeś – spytała zona. Tak jak ci powiedziałem – sto funtów. Czy otrzymałeś czek? Nie , nie otrzymałem. Czy dostałeś pieniądze gotówką?
Otrzymałem za to dwa kociaki warte każdy po pięćdziesiąt funtów, i jeszcze dodatkowo po butelce mleka dla nich!